ONE
Obudziła mnie wibracja mojego
telefonu . Leniwie otworzyłam oczy i
sięgnęłam po źródło hałasu .Odebrałam.
-Cześć Meg ! –Odezwał się głos w telefonie . Była to Ella
White moja najlepsza przyjaciółka . Usłyszałam w jej głosie wielką radość i od
razu wiedziałam , że coś się święci .
- Cześć El ! - Odpowiedziałam
z równie wielką radością . Nie wiem czemu, ale jak z nią rozmawiam to uśmiech
sam rośnie .
- Idziemy dziś na imprezę do
Jesy. – Co ? Nie mam zamiaru nigdzie iść !
- Nigdzie nie idę i koniec !
– Naprawdę mi się nie chce , a poza tym ostatnio mocno opuściłam się w nauce
,więc mój tata raczej mnie nie puści .
- Ale ja już powiedziałam ,że
będziemy . Masz być gotowa o 20 ! Paaaa . – Rozłączyła się świetnie . No może
jednak przekonam tatę do wyjścia . Ale później . Wygramoliłam się z łóżka
wzięłam rzeczy na przebranie i weszłam do łazienki . Rozebrałam się i
wskoczyłam pod prysznic . Zimne strużki
wody oblały moje ciało , a ja natychmiast się rozbudziłam . Zakręciłam
wodę i wytarłam mokre ciało ręcznikiem .
Ubrałam na siebie świeże rzeczy i pomaszerowałam do kuchni . Przy stole
siedział już mój tata czytający gazetę .
- Dzień dobry . – Powiedział
gdy mnie zobaczył . Chyba się go zapytam .
- Dzień dobry –
odpowiedziałam i ciągnęłam dalej – tato mogę iść na noc do El ? – Wiem
skłamałam ,ale inaczej by mnie nie poszła .
- Dobrze . Tylko za bardzo
nie szalejcie .
- Dzięki!!! – Rzuciłam szybko
i pobiegłam przygotować ciuchy. Oczywiście wychodząc musiałam mieć na sobie
jeansy i jakąś bluzkę, bo jak bym chciała wyjść w krótkiej sukience wydałoby mu
się to podejrzane . Wyciągnęłam z szafy czarną , obcisłą sukienkę i czarne
szpilki włożyłam to do torby i wzięłam z szafki moją ulubioną książkę.
Skończyłam czytać o 14 .
Zeszłam na dół , bo zrobiłam się strasznie głodna . W domu było pusto . Mój
tata pewnie jest już w pracy.Byłam jedynaczką , a mama zmarła jak miałam 5 lat
. Otworzyłam lodówkę wyjęłam jogurt truskawkowy i wzięłam łyżeczkę . Zjadłam
powoli mój „obiad „ . Powędrowałam do salonu i usiadłam przed telewizorem.
Leciał mój ulubiony film „ Titanic „ . Gdy skończyłam oglądać była już 17 . Boże jak ten czas szybko leci pomyślałam
i postanowiłam iść się uszykować na imprezę . Włożyłam czarne jeansy i tego samego koloru bluzkę . Postanowiłam
makijaż zrobić sobie u El . Wzięłam torbę z ciuchami na przebranie i zeszłam na
dół . Na dole zobaczyłam mojego tatę zdziwiło mnie to ,że tak szybko wrócił do
domu .
- To ja lecę ! Pa ! –
rzuciłam i wyszłam . Doszłam do domu El w pięć minut . Zapukałam do drzwi , a
moim oczom ukazała się wysoka, szczupła dziewczyna w czerwonej sukience i
wysoko upiętym kokiem. Jednym słowem wyglądała super .
- Hej kochana ! – podeszłam
do dziewczyny i przytuliłam ją zawsze tak robiłyśmy jak się witałyśmy – Wejdź –
pokazała ruchem dłoni ,że mam wejść do domu .
- El mogłabyś zrobić mi
makijaż ? Wiesz powiedziałam tacie ,że idę do ciebie na noc i dziwnie by
wyglądało jakbym wyszła taka umalowana . – uśmiechnęłam się , a dziewczyna
kiwnęła potwierdzająco głową . Po 10 minutach obie byłyśmy gotowe .
Wyglądałyśmy dobrze . Wyszłyśmy z domu El i wsiadłyśmy do czarnego BMW .
Ruszyłyśmy w stronę domu Jasy . Po krótkiej
jeździe byłyśmy na miejscu .
Głośną muzykę można było usłyszeć już na parkingu . Weszłyśmy do środka wiele
ludzi tańczyło już na pakiecie . Podeszła do nas Jasy i przywitała
entuzjastycznie . Nie słuchałam jej tylko podeszłam do stołu z alkoholem .
Wzięłam do ręki drinka i wypiłam duszkiem . Zakręciło mi się w głowie .
Podszedł do mnie jakiś chłopak i wyciągną na parkiet . Tańczyliśmy dość obleśny
taniec , ale nie przeszkadzało mi to . Poczułam ,że troszkę zrobiło się duszno
, więc wyszłam na dwór . Zaciągnęłam się świeżym powietrzem . Nagle zauważyłam
,że ktoś koło mnie staną. Popatrzyłam na tą postać ,to ten sam chłopak z którym
tańczyłam .
- Chodź . Coś ci pokarze . –
powiedział , chwyciła mnie za rękę i pociągną za sobą . Byłam strasznie ciekawa
co się kryje na tyłach domu . Nagle chłopak popchną mnie , a ja zetknęłam się z
zimną ścianą . Dorwał się do moich ust , a jego ręka wędrowała po moim udzie .
Zaczęłam płakać .
- POMOCY !! – wrzasnęłam co
sił w płucach i od razu zostałam spoliczkowana . Policzek zaczął palić .
Chłopak chciał wepchnąć mi język do ust i niestety udało mu się . Postanowiłam
zaryzykować i ugryzłam go w język .
- Ty kurwo !! – wrzasną
,odsuną się ode mnie a ja skorzystałam z
okazji i jeszcze raz wrzasnęłam.
- POMOCY !! – i znowu
dostałam w twarz . Chłopak z
powrotem się do mnie przysuną i
swoją rękę pod moją sukienkę . Modliłam się żeby ktoś mnie uratował . Płakałam
jak bóbr . Nagle mój napastnik się odsuną , myślałam że odpuścił , ale w tedy
zauważyłam drugą postać siedzącą na chłopaku który próbował mnie zgwałcić i być
może zabić. Bił go , mocno go bił . Tamten był już chyba nie przytomny.
Mężczyzna , który mnie uratował wstał i skierował się w moja stronę . Nie
wiedziałam co się stanie . Zauważyłam , że ma pięści i szczękę mocno zaciśnięte
. Ten wzrok jakby umiał zabić już dawno leżałabym martwa . Chciałam wstać z
ziemi i uciec , ale zamiast tego przytuliłam się to chłopaka . Powieki zaczęły
robić się ciężkie . Nie miałam na nic już siły . Ostatnie co poczułam to ręce
pod moimi kolanami i na plecach . Zemdlałam.
Hej J Przybywam do was z 1 rozdziałem . Mam nadzieje ,że
się podoba ;) .
3 kom. = Next
Super. Czekam na next :))
OdpowiedzUsuńCzekam Next
OdpowiedzUsuń