TWO
Ostry ból – pierwsze co
poczułam . Głowa tak mnie napierdzielała jakby miała za chwilę eksplodować . Otworzyłam
bardzo powoli oczy. Zobaczyłam pokój , nie mój pokój ! Ściany były
jasnoniebieskie , meble , sufit i dywan białe . Idealnie to do siebie pasowało
, ale gdzie ja do cholery jestem ?! Wstałam szybko z łóżka i pobiegłam do drzwi
. Otworzyłam je . Znalazłam się w salonie , bynajmniej tak przypuszczałam . W
pomieszczeniu znajdował się wielki dywan, na którym stał stolik, a przed nim
duża sofa . Na ścianie wisiała ogromna plazma . Usłyszałam jakieś odgłosy
poszłam w stronę hałasu. Spostrzegłam ,że weszłam do kuchni ,ale tam nikogo nie
było. Usłyszałam za sobą czyjeś kroki odwróciłam się .
-AAAAA !!! – pisnęłam przede
mną pojawił się jakiś mężczyzna . Miał
brązowe włosy i ciemne oczy .Jak na moje liczył sobie może 22 lata . Ale kim on
był ?!
- Spokojnie nic ci nie zrobię
– powiedział ze spokojem , ale mnie to nie uspokoiło . Cofnęłam się trochę do
tyło i zetknęłam się ze stołem .
- Boisz się mnie ?- zapytał .
Dla mnie to było oczywiste .
- Ta…tak- wyjąkałam . On się
tylko zaśmiał .
- Nie pamiętasz mnie ?
Jeszcze wczoraj się ze mną bzykałaś, a teraz nie wiesz jak mam na imię –
poczułam jak oblewam się rumieńcem . Ja z nim spałam ? Spuściłam wzrok i teraz
spostrzegłam ,że nie mam na sobie mojej sukienki , ale jakąś workowatą koszulkę
sięgającą mi do połowy ud. Nagle usłyszałam donośny śmiech spojrzałam na niego
pytająco .
- Żartowałem nie spałaś ze
mną – teraz to już miałam policzki koloru dojrzałej wiśni – chciałem zobaczyć
twoją minę . Jestem Liam Payne . –Wyciągną do mnie rękę , którą ostrożnie potrząsnęłam
.
- Megan Smight . Mogę
dowiedzieć się czemu tu jestem ? Jak się tu znalazłam ? Czemu mam na sobie nie
moją bluzkę ?... – tysiące pytań , ale żadnej odpowiedzi .
- Spokojnie . Powoli . –
powiedział i lekko się uśmiechną . Mi nie było do śmiechu .
- No więc ? – ponagliłam
trochę chłopaka , wiem że to niegrzeczne , ale chciałam już wszystko wiedzieć !
- No więc byłaś na
imprezie…nieźle się upiłaś …. tańczyłaś z jakimś chłopakiem…zemdlałaś … ja
znalazłem cię nieprzytomną… nie wiedziałem skąd jesteś więc przywiozłem cię do
mnie… i zdjąłem z ciebie tamtą sukienkę i ubrałem cię w to bo…. tamten strój nie
wyglądał zbyt dobrze .- zakończył swoją długą i interesującą przemowę .
- Czyli mam rozumieć ,że w
pewnym sensie uratowałeś mi życie ? Tak w ogóle mógłbyś odwieźć mnie do domu ?
– chciałam już wracać do domu i taty ( który i tak pewnie jest w pracy i nawet
nie zauważył ,że nie wróciłam ).
- Jasne tylko dam ci jakieś
spodnie . – uśmiechnął się i wybiegł z kuchni . Rozejrzałam się i dopiero teraz
zauważyłam jaka ona jest wielka. Na środku stał okrągły stół , który dookoła
siebie miał pełno krzeseł. Po prawej było duże okno , przez które wpadywało
światło , tuż pod nim stała (jak zgadywałam ) zmywarka . Obok niej znajdował
się zlew . Wszystkie ściany wyłożone były w jasne płytki koloru kawy z mlekiem
.
Z zamyśleń wyrwały mnie kroki
, które robiły się coraz głośniejsze . Wrócił chłopak i podał mi jakieś dresy .
Bez zastanowienia wciągnęłam je na siebie . Wyszłam z kuchni i poszłam poszukać
drzwi .
*
Podróż miała nam powoli , w
ciszy – niezręcznej ciszy . W końcu dotarliśmy na miejsce .
- Dziękuje . – powiedziałam to
prawie niesłyszalnie i miałam już zamknąć za sobą drzwi, kiedy usłyszałam
znajomy głos.
- Meg pójdziesz ze mną na
imprezę w następną sobotę ? – zapytał – oczywiście jak nie chcesz to nie musisz
.- uśmiechną się lekko.
- Pewnie ,czemu nie – powiedziałam.
- To do zobaczenia .- jego uśmiech
był teraz o wiele większy .
- Do zobaczenia . –
powiedziałam i ruszyłam w stronę domu .
Weszłam do domu , cisza . Tak jak myślałam tata
jest w pracy . Poszłam do pokoju i przebrałam się w moje ciuchy . Zeszłam na
dół i zadzwonił mój telefon – jakiś nie znany numer . Odebrałam i przyłożyłam słuchawkę
do ucha .
- Pani Megan Smight ? –
rozległ się głos , którego w życiu nie słyszałam .
- Tak , a kto mówi ? –
zapytałam troszkę zaniepokojona .
- Może pani przyjechać do
szpitala ? Pani ojciec miał wypadek …
Że co kurwa ?!
Hej J Pod poprzednim rozdziałem nie było trzech komentarzy
, ale stwierdziłam ,że i tak go dodam J do następnego !
To niesamowita opowieść czekam na sprawozdanie z imprezy czy ojciec żyje czy on i ona będą razem
OdpowiedzUsuńczekam na nex...
OdpowiedzUsuń